„Lżejsza od swojego cienia” Katie Green

„Lżejsza od swojego cienia” Katie Green / Tłumaczenie: Kamila Kowerska

Jakiś czas temu trafiłam na wyjątkowa książkę. Najpierw rzucił mi się w oczy sam tytuł, co szybko skłoniło mnie do tego, żeby zapoznać się z fabułą. Historia życia dziewczyny, która walczy ze swoim demonem, swoim drugim JA – zaburzeniami odżywiania. 

– Tak  – pomyslałam. To jest to o czym powinnam opowiedzieć w ramach strefy psyche. 

Dopiero potem zorientowałam się że to komiks, powieść graficzna. Szybko więc odpuściłam, bo literatura wydana w tej formie nigdy do mnie nie przemawiała. Długo jednak książka chodziła mi po głowie, aż postanowiłam, że jeśli nie spróbuję to się nie przekonam. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Timof książka trafiła szybko na moje biurko i już wieczorem została przeze mnie przeczytana. Następnego dnia raz jeszcze i raz jeszcze, i raz jeszcze. W sumie zatopiłam się w tej historii kilka razy. Za każdym razem dostrzegałam inny detal, bo taka właśnie jest ta historia, nie można się z nią zapoznać raz i po prostu odłożyć. 

img_6515

Katie Green przedstawiła czytelnikom spory kawałek swojego życia i jestem pełna podziwu dla tego co zrobiła. Dla siły jaką miała, aby opowiedzieć o sobie, o swoich zaburzeniach odżywiania, aby przebrnąć raz jeszcze przez swoją trudną historię. Zrobiła to w wyjątkowy sposób – zobrazowała swoje lęki. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić co musiała czuć stawiając kolejne kreski i tworząc obrazy przedstawiające demony jej życia. Kawałek po kawałku od młodziutkiej dziewczynki przez dorastającą młodą kobietę, aż do dziś.

img_6516
img_6513

Opowiedzieć o swoich problemach szczególnie w sferze psychicznej to od zawsze spore wyzwanie. Odczułam to na sobie, kiedy postanowiłam powiedzieć głośno o swojej chorobie afektywnej dwubiegunowej. Pamiętam co się potem wydarzyło i tym bardziej chylę czoła przed autorką i podziwiam jej siłę.

Nie napiszę Wam że jest to dobra, dokładna i wyraźna kreska, bo kompletnie się na tym nie znam i nie będę udawać że jest inaczej. Jednak mogę napisać, że obrazy które stworzyła Katie, są niesamowicie osobiste, dotykające samego rdzenia problemu, pokazujące jego piętrzenie się z roku na rok. Brak zrozumienia, samotność wśród bliskich i ból – rozszywający emocjonalny ból. Brak perspektywy, brak pomocy. Mogę używać wielu słów lecz obraz w tym przypadku powie dużo więcej.

To mój pierwszy komiks, ale na pewno nie ostatni! Z pewnością znajdziecie ich w tym miejscu jeszcze wiele.

img_6520
img_6519
img_6517

Leave a Comment

Contact Us

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search