Otrzymałam ostatnio solidną dawkę emocji, które dostarczyła mi lektura „Pasujesz tu najlepiej” dlatego standardowo przygotujcie się na jedną z tych książek które wzbudziły we mnie sporo refleksji i znaków zapytania. 

„Pasujesz tu najlepiej” to kilka historii, jakże oderwanych od tak zwanej normalności, a jakże normalnych z perspektywy absurdu.

Jeśli szukałabym definicji słowa inność, to myślę że właśnie tych kilka opowiadań jest rozwinięciem tego zagadnienia. Czytając książkę otrzymamy dawkę słowo absurd rodzi się w głowie bardzo często kiedy czytam książkę, ale ten absurd zmusza do zastanowienia się co tak na prawdę chciała przekazać autorka prezentując swoich bohaterów.

Relacje międzyludzkie można starać się opisać jasno, zawęzić ich skomplikowanie i wyłożyć jak kawę na ławę definiując zagadnienia A i B. Jednak tych kilka opowieści nie daje jasnych odpowiedzi 

W tych kilku opowiadaniach znajdziecie mieszankę różnorodnych emocji. Każda z historii to nie tylko leksykon relacji międzyludzkich przedstawionych w dość wyjątkowy sposób, jednak to przede wszystkim wierzchołek góry lodowej gdzie pod taflą wody znajdują się kolejne znaczenia opowiadań. 

Niektóre historie przeczytałam raz, do niektórych wracałam. Nie zawsze rozumiałam to co autorka chce przekazać. Bywało nie tylko emocjonalnie, ale również wulgarnie. ale nie zawsze potrafiłam sama dla siebie ubrać to w słowa – czułam to chyba najbardziej trafne stwierdzenie. 

Jeśli życie na codzień „odczuwacie”, to ta książka jest dla was. jeśli oczekujecie jasnego przekazu z postawioną tezą i kropką na końcu każdego opowiadania – to książka nie jest dla was. Nie jest oczywista i nie zawiera w sobie jasnych odpowiedzi. Każdy z czytelników wyciągnie swoje wnioski.

Zanim zacznę chcę napisać że kilka słów o wydawnictwie Pauza które odkryłam w  tamtym roku, a w tym zdecydowałam się sięgnąć po jedną z książek wydanych w 2019. Książki które wydają są bardzo dobrze oceniane, ale to co najbardziej mnie interesowało, to to, że niektóre recenzje rysowały dobór autorów przez wydawnictwo

Jak wiecie kocham literaturę skandynawską, więc tym bardziej jest mi przyjemnie zakomunikować, że kolejna premiera Pauzy „Czekaj, mrugaj”, która ukaże się w marcu, będzie autorstwa norweskiej pisarki Gunnhild Øyehaug.

A tym czasem planuję sięgnąć po szwedzkie klimaty „O zmierzchu” Therese Bohman!

Recommended Posts